zapomniałeś hasła?
www.babelki.pl
bableki.pl pttk.pl
www.babelki.pl
Bąbelki

Wycieczki
relacje

Cykliczne

Klubowe



Kartuzy-Przodkowo-Żukowo 18-04-2004
Kartuzy - Żukowo

czyli spotkanie z nurkami

trasa: 26km, czas trwania: 9 godzin, liczba uczestników: 30, temperatura:+8 - +14, prowadził: Jurek Kogutowski (Kogut)

Na trasę wyruszyło 30 osób:

Jurek - nasz przewodnik, Agnieszka, Ania, Dorota, dwie Ewy, Tadea z psem, mała Ola, Czarek, Wojtek, Tomek, Zbyszek i inni

Uczestnicy wycieczki
Aby powiększyć zdjęcie, kliknij na nim


Nasza trasa w/g GPS
Aby zobaczyć całą mapkę, kliknij na niej                              mapka za zgodą EKO-KAPIO


     Spodziewaliśmy się raczej małej frekwencji wobec innych konkurencyjnych imprez, a tu niespodzianka, na wycieczkę stawiło się 30 osób. Fama niesie że wycieczki Jurka do łatwych nie należą, do zaplanowanych kilometrów trzeba co nieco doliczyć, niektórzy więc przeszli w ten dzień do konkurencyjnych klubów (Tramp), ale większeść nie bała się trudów, byli nawet tacy co dzień wcześniej zaliczyli impreze kajakową.
     Nasz przewodnik Jurek Kogutowski po przybyciu do Kartuz jak tradycja nakazuje przywitał uczestników i dokonał otwarcia wycieczki.
     Ruszyliśmy jeszcze tylko zaopatrzenie w niezbędne kiełbaski i napoje. I już mamy pierwszy obiekt wspaniały kościół "Kartuzów" a obok oglądamy stare zabudowania w których mieścił się browar i różne warszty rzemieślnicze pracujące na potrzeby klasztoru.
     Wchodzimy na czerwony szlak który wiedzie nas wzdłuż brzegu jeziora Klasztornego najpierw Małego a potem Dużego, dopiero stąd z perspektywy możemy podziwiać wspaniały widok na kościół. W końcu opuszczmy miasto, przekraczamy tory kolejowe, i już mamy po prawej jedno z wyższych wzniesień w okolicy Melgrowa Góra 241m npm.
     Posuwamy sie ochoczo do przodu , już niedaleko jezioro Białe, gdzie mamy w planie ognisko i pieczenie kiełbasek. Jeszcze tylko kawałek wzdłuż brzegu jeziora i ..... pełne zaskoczenie, piękna polanka i pomost na brzegu zniknęły, widzimy wielki ugór, powycinane drzewa, pomostu ani śladu. Ciekawe wandalizm to czy celowe działanie leśników, ale czy do końca przemyślane ?
     Przysiadamy na skraju lasu, na ugorze rozpalamy ognisko, pokazało sięsłoneczko, jest przyjemnie, jemy, pijemy, żartujemy, odpoczywamy, przed dalszymi trudami drogi.
cdn niżej

Ognisko nad jeziorem Białym













     Ruszamy w dalszą drogę idziemy wzdłuż brzegu jeziora. Z dleka widać grupę ludzi i palące się ognisko. To ekipa płetwonurków z GKP Rekin, oni również byli na zniszczonej polanie ale natychmiast zdecydowali o zmianie miejsca postoju. To co my jakoś wytrzymaliśmy dla nich było nie do przyjęcia.
     Przyglądamy się przez kilka minut treningowi płetwonurków. To młodzi adepci nurkowania pod kierunkiem przesa J.Janczukowicza wykonują zadania niezbędne do uzyskania uprawnień nurkowych. Szkoda że nie wiedzieliśmy o tym wcześniej można było zrobić wspólne ognisko i dłużej przebywając razem, zapoznać się z tym ciekawym sportem jakim jest nurkowanie.
     Trzeba iść dalej idziemy wzdłuż brzgu jeziora Czarnego, drogą której nie było na mapie, oszczędzamy parę kilometrów, przechodzimy przez Czarną Hutę, Masłowo, Szarłatę tutaj skręcamy na skrót, który jak to zwykle bywa umożliwia nam przejscie dodatkowych kilometrów. Nic nie szkodzi dzięki temu mamy okazję podziwiać malowniczy wąwóz z wartkim strumieniem.
     Robimy tu kolejny postój miejsce jest piękne ale niestety woda w strumyku delikatnie mówiąc jest niezdatna do użytku. Idziemy dalej, mijamy Moczydło i przy drodze na trawiatej skarpie robimy sobie pamiątkowe zdjęcie (można je obejrzeć na początku tej strony).
     Przed nami Przodkowo po cichu liczymy na jakiś sklepik, zapasy się skończyły, a trzeba by coś przekąsić. Na szczęście jest jeden otwarty, chowamy się pod daszkiem i zjadamy zakupione wiktuały, pogoda się psuja deszcz wisi na włosku, ale znowu szczęscie nam sprzyja i skończyło się na obawach.
cdn niżej

Spotkanie z nurkami GKP Rekin









Na trasie













     Opuszczamy Przodkowo i maszerujemy dalej. Po prawej stronie na wzniesieniu mijamy "grodzisko" ale nie mamy już siły żeby tam się wspiąć, zostanie to na następny raz, za atrakcja przy drodze stado sympatycznych kóz z kilkoma małymi kózkami, uwieczniamy je na zdjęciach i idziemy dalej.
     W Małkowie oglądamy odnowione zabudowania i wspaniałą kutą bramę.
jeszcze jeden krótki postój i jesteśmy w Żukowie, w miejscu gdzie rzeka Słupiona wpada do Radunii. Dłuższy czas podziwiamy spadającą z hukiem wodę, robimy zdjęcia.
     Teraz tylko do autobusu i do domu, z rozkładu wynika że mamy pół godziny do najbliższego, udajemy się więc na małe co nieco do pobliskiej knajpki.
Bardzo udana wycieczka, a obawy niektórych że będzie zbyt trudna nie spełniły się, przekroczyliśmy zaplanowaną długośc trasy tylko o dwa kilometry. Za to odwiedziliśmy miejsca w których większośc z nas jeszcze nigdy nie była.

Najpiękniejsze widoki













wykonał: TDu    email: tdu13@o2.pl

relacje ogladało już 2524 osób
Najbliższe Wycieczki:

Wycieczka piesza 2017-11-25
Pierwszy etap szlaku trójmiejskiego !
Gdańsk Główny PKS - Królewska Dolina - Jaśkowa Dolina - Brętowo PKM - Matemblewo - Złota Karczma ~ 15 km

Wycieczka piesza 2017-11-26
Wzgórza Szymbarskie - pieszy rekonesans przed sezonem narciarskim
Wieżyca - Rąty - Koszowatka - Ostrzyce - Węgloszyno - Leśnictwo Kolańska Huta - Wieżyca ~ 17 km

Wycieczka piesza 2017-12-02
Drugi etap szlaku trójmiejskiego
Złota Karczma - Wzniesienie Marii - Dolina Ewy - Centrum Handlowe Osowa ~ 11 km

  

  



BOYLABS
do góry

Klub Turystów Pieszych Bąbelki powstał w 1959 roku i działa przy Gdańskim Oddziale PTTK
ul. Długa 45, 80-827 Gdańsk
e-mail: Bąbelki

© 1959-2015 KTP Bąbelki